Muzeum Stutthof; 82-110 Sztutowo ul. Muzealna 6; tel:+48552478353; 798418024 fax:+48552478358; email:stutthof@stutthof.org; NIP:5781036000;
Muzeum Stutthof; 82-110 Sztutowo ul. Muzealna 6; tel:+48552478353; 798418024 fax:+48552478358; email:stutthof@stutthof.org; NIP:5781036000;
19 i 20 kwietnia 2010 roku uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Elblągu (klasy IIIa i IIc), pod opieką Hanny Wielgolaskiej, Anny Guzędy i Joanny Domżał, wzięli udział w warsztatach edukacyjnych w Muzeum Stutthof. Poniżej zamieszczamy relację uczniów z przeprowadzonych zajęć.
Warsztaty zrealizowane zostały w formie reportażu historyczno-fotograficznego. Ta forma zajęć pozwoliła nam na samodzielne i aktywne odkrywanie historii obozu Stutthof. Wcieliliśmy się w rolę historyków-fotoreporterów poszukujących informacji potrzebnych do opracowania dokumentacji na temat funkcjonowania obozu i losu osadzonych w nim ludzi.
W końcowej fazie pracy mieliśmy okazję wyrazić swoje refleksje z pobytu w tak szczególnym miejscu. Efekty pracy przedstawiliśmy w formie plastycznej – z wykorzystaniem fotografii, rysunków i tekstów wykonanych przez grupę. Każda prezentacja była przedstawiona w bardzo ciekawy sposób.
Wszyscy uznaliśmy taki sposób podejścia do historii współczesnej za słuszny i konieczny. Chcielibyśmy, aby tego rodzaju projekty były realizowane obowiązkowo we wszystkich szkołach. Uważamy, że podręczniki do historii nie są w stanie przekazać nam tego doświadczenia. Nikt z nas nie przypuszczał, że ta programowa wycieczka dostarczy nam tylu refleksji i przeżyć. A oto kilka z nich:
Stojąc przed Bramą Śmierci, wpatrywałam się w nią i w przestrzeń będącą za bramą. Przebiegły po moim ciele dreszcze, gdyż pomyślałam sobie, że taką samą konsternację przeżywali tu nieświadomi niczego ludzie, którzy codziennie byli tu dowożeni. – B.O., klasa IIIa
Ostatnim punktem naszej wycieczki po tej strasznej pamiątce ludzkiego okrucieństwa było krematorium, miejsce ostatecznego niszczenia ludzkich ciał, które umieszczone było poza tymi rzeczywistymi granicami. To niesamowite, że nie pracuje ono już sześćdziesiąt pięć lat, a kiedy się do niego wchodzi w powietrzu nadal unosi się pewnego rodzaju smród, stęchlizna, wilgoć, które od razu wywołały u mnie ból głowy. Wejście do tego miejsca jeszcze bardziej wytrąciło nas z równowagi, to taka „kropka nad i” po całym dniu patrzenia na dowody ludzkiej zbrodni. Mimo, że dziś jest tam cicho, miałam wrażenie, że mury krzyczą, że wciąż krzyczą tu ludzie, którzy zostali tu zamordowani. Oczywiście była to projekcja mojej wyobraźni, ale naprawdę poczułam się strasznie, miałam nawet wrażenie, że zaraz zemdleję, że unosi się gaz, że ludzie obok mnie wpadają w panikę. To było wstrząsające przeżycie. – A. N., klasa IIIa
Sama rozmyślałam nad tą machiną, jaką stworzyli tu Niemcy, nad tym, jak maksymalnie umieli wykorzystać człowieka do swych celów, do wzbogacenia swojego kraju. Każda jego część była przydatna i wartościowa. Nie wiem, co bardziej mnie przeraża, czy to, że nawet popiołu ludzkiego używali jako nawozu do pól, czy to, w jaki sposób obchodzili się z ludźmi, ich brakiem szacunku w stosunku do bliźniego swego, braku litości i współczucia. Ich bestialstwo i nieczułość, brak jakichkolwiek ludzkich odruchów każe zastanowiać się nad tym, czy to byli ludzie. – P. J., klasa IIc
Opracowały: Magdalena Gagol, Anna Nowak, Beata Olszewska i Joanna Szydłowska.
Fot. W. Leszczyński